sobota, 19 stycznia 2013

Ćwiczenia

Już wiem że się nie wyrobię z ćwiczeniami - każdego tygodnia miałam ćwiczyć dwa razy co najmniej 45 minut, tydzień liczę od poniedziałku do niedzieli. No i jeszcze nic nie zrobiłam. To znaczy owszem, przygotowuję się mentalnie - wydrukowałam sobie plan w klubie do którego mam pójść, sprawdziłam w jakich godzinach jest otwarty basen, a wczoraj ze 2 godziny oglądałam na Allegro narty do biegania, znam już różnice między biegowymi i śladowymi :), ceny i opinie. Nie wiedziałam że posuwanie na takich nartach jest tak trudne! Przejrzałam też na You Tube filmiki z ćwiczeniami popularnej ostatnio trenerki, czy dam radę. Jestem więc w fazie przygotowań, ale źle mi z tym że nie wypełnię zadania. Pamiętam okres, gdy regularnie z córką chodziłam 2 razy w tygodniu na pilates i streching, czułam się super, a teraz tak trudno mi się wziąć w garść. Jutro coś zrobię - ale to będzie 1 raz, a w następnym tygodniu postaram się nadrobić ten drugi raz, zaległy. Proszę Was, rozliczcie mnie z tego !

3 komentarze:

  1. Trzymam kciuki zeby jutro te 45 min minelo szybko i przyjemnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety nie mam tak mocnej silnej woli :(
    Próbowałam już chyba z milion różnych diet i albo w żadnej nie mogę wytrwać, albo nie jest ona dla mnie.
    Brak mi motywacji, a w swoim ciele czuję się strasznie. Nie mam już nawet ochoty wychodzić do ludzi. :(
    Aśka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybyś mnie w grudniu zapytała, czy mam silna wolę tez bym odpowiedziała, że nie, tyle razy schodziłam z drogi do celu. Tym razem mam wiarę, że się uda. To musi się ułożyć w głowie, że skoro masz silną wolę w innych dziedzinach, to dlaczego tu ma się nie udać?

    OdpowiedzUsuń