środa, 9 stycznia 2013

Środa - dzień warzywny

Nie jestem zwolenniczką długich postów i diet głodówkowych, ponieważ powodują one oprócz utraty tkanki tłuszczowej dużą utratę białka. Nie jest ono dostarczane w pożywieniu, a jest potrzebne do codziennej budowy komórek, wytwarzania enzymów, hormonów i innych ważnych substancji.  Nie przekonują mnie zwolennicy głodówek, którzy chcą w ten sposób "oczyścić organizm" gdyż z fizjologicznego punktu widzenia nie jest to nam potrzebne. Nasze nerki i wątroba codziennie spełniają funkcje oczyszczające.
Ostatnio czytałam i słyszałam jednak w kilku miejscach o krótkotrwałych, jednodniowych postach, które mogą być korzystne dla długofalowej utraty wagi. Proponuje się posty całkowite ( sama woda ) lub soki. Być może jest to krótkotrwała moda, nie potrafię też na razie ocenić wartości merytorycznej pozycji które czytałam, ale postanowiłam wprowadzić , po swojemu zmodyfikowany "post" - dzień warzywny, oparty tylko na warzywach i sokach warzywnych, jeden raz w tygodniu - w środę, bo wtedy mi najłatwiej. Będę się obserwować i zdawać relację jak się czuję tego dnia i nazajutrz, czy czasami następnego dnia nie nadrobię deficytu kalorii. Następnego dnia będę , jak doradzano, jeść porządne śniadanie ze sporą ilościa białka.
Napisałam ten post aby wyjaśnić, dlaczego w dzienniczku dzisiejszy dzień wygląda tak a nie inaczej. Po kilku tygodniach obserwacji dopiero napiszę czy warto:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz